X

WHO: Nie ważne są wyniki badań, lecz kto pisze wnioski?

Raport z badania jednostki badawczej WHO ostrzega przed e-papierosami. Pomija we wnioskach dane, z których jednoznacznie wynika, że 60 razy większym zagrożeniem są papierosy tradycyjne.  

Institut Català d’Oncologia będący równocześnie centrum badwczym WHO  ( WHO Collaborating Center for Tobacco Control) przeprowadził badania , z których wynika, że średnie stężenie cząstek zanieczyszczeń PM2,5 w pomieszczeniach, gdzie przebywają użytkownicy  e-papierosów jest blisko 60 razy mniejsze, niż w pomieszczeniach, gdzie przebywają palacze papierosów tradycyjnych.

Wnioski z badania opublikowane przez jego autorów w najnowszym wydaniu  Current Environmental Health Reports zawierają jednak jedynie ostrzeżenie przed zanieczyszczeniem generowanym przez papierosy elektroniczne.  Pomijają milczeniem wielokrotnie mniejszy stopień tego ryzyka w porównaniu do danych, jakie uzyskano badając pomieszczenia, gdzie regularnie palone są papierosy tradycyjne.

– W domu palacza tytoniu średni poziom PM2.5 wynosi  572,5 μg/m3, czyli prawie 60 razy więcej. Ta różnica jest znacząca – ciekawe dlaczego Hiszpanie o tym nie napisali we wnioskach…. – komentuje wyniki badan centrum badawczego WHO  na blogu Stary Chemik dr Mirosław Dworniczak.  Dodaje również, że dane zgromadzone podczas badania jednoznacznie wykazały, że w domu chmurzącego średnia zawartość PM2.5 wynosi 9,88 μg/m3, a w domach osób niepalących 9,53 μg/m3. – Oznacza to, że tak naprawdę, w granicach błędu eksperymentalnego, nie ma żadnej różnicy pomiędzy tymi wynikami (<4%). – zauważa dr Mirosław Dworniczak na swoim blogu Stary Chemik.